Newsy
Po koncercie...
16 marzec 2010Absynth - nie zło konieczne !!!!
 
Czy nietuzinkowy występ zespołu Absynth, zdobył uznanie by zagościć w finale?
Takiego koncertu nikt się nie spodziewał. Kontrowersyjny image zespołu, teksty dające do myślenia, połączone ze scenicznym performance. A to wszystko za sprawą śląskiej grupy Absynth z Tarnowskich Gór.
Zdecydowanie odświeżyli muzycznie scenę eliminacyjną rock nocą, tym samym podnieśli bardzo wysoko porzeczkę festiwalu. Co więcej, publiczność zapełniła cała salę - co się bardzo rzadko zdarza w przypadku poniedziałkowych koncertów, Gratulacje również dla zespołu za porwanie przybyłych gości na parkiet.
Co do samego koncertu, technicznie bardzo dobre brzmienie, brak jakichkolwiek zgrzytów, warto tu wspomnieć, że w składzie 3 tygodnie wcześniej nastąpiła zmiana gitarzysty, co i tak nie wpłynęło w ogóle na jakość całego występu. Prócz 10 swoich autorskich kompozycji, uraczyli nas również dwoma coverami Massive Attak - Angel, oraz Krzysztof Krawczyk - Ostatni raz zatańczysz ze mną.
Po koncercie krótka rozmowa z muzykami:
Dlaczego Rock Nocą ?
Dlatego, że festiwal taki jak Rock Nocą jest doskonałą możliwością, żeby naszą muzyką zarazić wielu ludzi, którzy o nas jeszcze nie słyszeli.... Trzeba siać, siać, siać...Sporym wyzwaniem jest udział w międzynarodowym konkursie. Stwarza się także możliwość konfrontacji z innymi zespołami - co z kolei niesie za sobą świadomość wartości prezentowanego materiału...
Czy koncert jaki popełniliście uważacie za udany?
Stawiamy sobie za każdym razem wysoką poprzeczkę... Niezależnie od tego, czy to jest plener, koncert w klubie czy tak jak w tym przypadku - festiwal...Uważam jednak, że jesteśmy przygotowani warsztatowo i technicznie do tego, żeby dać lepszy koncert. Mieliśmy dokładnie takie odczucia, po zejściu ze sceny.
Nasza publiczność jaka jest? Jak ją odbieracie?
Było widać, że ludzie, którzy się tam zjawili, chcieli posłuchać naszego materiału reagowali...
to jest najważniejsze...Udało nam się porwać część publiki, żeby wstała z krzeseł... wielu z nich reagowała także po zakończeniu utworu. Chyba w tym rejonie Polski mamy młodzież, która ceni sobie mocne brzmienie.
Skąd bierzecie inspiracje na teksty i muzykę?
Jako cel stawiamy dobrą zabawę ludzi, którzy zechcieli przyjść na koncert. i z tego założenia (głównego) wynikły kolejne – pochodne. Oczywiście nie można pomniejszyć roli tekstów Łukasza, które były/są prezentowane w wielu miejscach. A jego poezja z kolei nie może ustępować kilkunastoletniemu doświadczeniu muzycznemu każdego z nas. Tak, czy siak, teksty i muzyka są tylko środkiem do tego, żeby dać Wam dobrą zabawę. Trzeba siać!, siać, siać...
Kto jest pomysłodawcą waszego performance?
Tak to jakoś wyszło samo...
Utwór "Serce Dzwonu" który można usłyszeć na MySpace oraz na płycie demo/singiel gościnnie zaśpiewał Roman Kostrzewski, powiedzcie nam jak doszło nagrania tego utworu?
Najzwyczajniej. Poprosiliśmy p. Romana o to, żeby zaśpiewał... ale trafiliśmy na okres, w którym właśnie kończył pracę nad swoją nową płytą. Nalegaliśmy jednak by chociaż zechciał posłuchać. Po pierwszych przesłuchaniach zgodził się. Taka współpraca to też swojego rodzaju świadectwo tego, że proponowany przez nas materiał ma odpowiednią jakość...Artysta tego formatu - Roman Kostrzewski nie zechciał by raczej udzielić się w czymkolwiek co nie odpowiadało by jakości, do której już się przyzwyczaił
Macie singiel/demo kiedy pełna płyta, i co na niej się znajdzie?
Mamy nadzieję, że resztę materiału uda nam się skończyć w tym roku...znajdą się na niej oczywiście kolejne utwory utrzymane w podobnej stylistyce. Mamy też fajną niespodziankę dla ludzi którzy lubią dobrą muzykę (nie tylko ciężką)... ale o tym na razie nie chcemy mówić.
Jak zawsze po koncercie publiczność uraczyła nas komentarzami, posypało się ich wiele, oto kilka z nich:
- Polski Rammstain?!
- W ogóle fajnie, że jakoś się ucharakteryzowali...przebieranki itd.
- no wizualnie fajnie, poziom tez faktycznie wyższy niż reszta do tej pory. Smutne oberżynowe usta.
- Mnie ten wokalista przeraża :P
- takiej kontrowersji brakowało na eliminacjach
- mnie przeraża ten na klawiszach, ale i tak najlepiej gra basista, jest zaj...sty
- no generalnie, wokal już trochę krwiaka ma na głowie od klepnięć basisty ale chyba no dobrze mu wyszło
- dużo ludzi co jest rzadkością, cover Angel seksowna kompozycja
- gitarzysta hmmmmm świetne spodnie
- Jak dla mnie powinni wygrać!
- Coś pięknego!
- Szatan we mnie wstąpił
- finał na 100%
- Świetny klimat, jak tego brakowało, niezły kopniak muzyczny.
Myszka - Izabela Kowalska
link do strony:
http://www.freenight.pl/index.php/recenzje-z-wydarze/385-absynth-nie-zo-konieczne-.html
